WESOŁYCH ŚWIĄT
SŁONECZNEJ WIOSNY

Autor Wątek: Praktyki za granicą  (Przeczytany 3825 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Misiaczek1412

  • Przyjaciel
  • **
  • Wiadomości: 5
  • A ja na to: 0
Praktyki za granicą
« dnia: 04-11-2010, godz. 16:52 »
Od dłuższego czasu poszukuję praktyk za granicą i nic nie mogę znaleźć. Chciałabym wyjechać i poznać inne kraje :) Możecie mi coś polecić ? Najlepiej płatne praktyki. Bardzo mi na tym zależy.

Offline woti

  • rybak, ale nie tylko
  • Administrator
  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • A ja na to: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niech po mnie zostanie coś oprócz debetu.
    • absolwentar
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #1 dnia: 05-11-2010, godz. 10:47 »
Konkretnie to niewiele mogę doradzić, ale swego czasu można było wyjechać za granicę w ramach programu bodajże Travel (do USA). Płatne praktyki zaś... Hmmm - myślę, że możesz pójść drogą naszej koleżanki (rybaczki), która po prostu (gdy jeszcze netu nie było!) wyszukała gdzieś adresy różnych placówek badawczych i do nich napisała listy. Odpowiedziało jej bodajże oceanarium z Australii. Pojechała (rok ok. 1982), została - obecnie jako naukowiec i wykładowca w jednym z tamtejszych uniwerków. Kilka lat temu w Szczecinie zrobiła habilitację (na rybactwie).
Absolwenci - łączcie się!

Offline RychO

  • Administrator
  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 193
  • A ja na to: 1
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.rybacy.org.pl
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #2 dnia: 05-11-2010, godz. 14:01 »
Wszystko się zgadza, tyle że wyjechała w roku 1986 i zaproponowało nie oceanarium, a Uniwersytet w Sydney. Jeśli chodzi o habilitację, to był większy zaszczyt dla Wydziału, niż dla naszej koleżanki. W większości krajów(w tym anglosaskich) nie ma habilitacji, a najwyższym stopniem naukowym jest doktor.
« Ostatnia zmiana: 05-11-2010, godz. 14:47 przez: RychO »

Offline woti

  • rybak, ale nie tylko
  • Administrator
  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • A ja na to: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niech po mnie zostanie coś oprócz debetu.
    • absolwentar
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #3 dnia: 06-11-2010, godz. 10:44 »
A może to było oceanarium Uniwersytetu w Sydney  8) W każdym razie Basia nadal pływa i NURKUJE. Oraz wykłada.
Wracając zaś do tematu zasadniczego pytania - założyciel (-ka?) wątku nie podaje ważnych danych o sobie: kierunek studiów, znajomość języków, zainteresowania. Dopiero wtedy, my, życiem naznaczeni,  może potrafimy podpowiedzieć więcej konkretów.
Absolwenci - łączcie się!

Offline Misiaczek1412

  • Przyjaciel
  • **
  • Wiadomości: 5
  • A ja na to: 0
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #4 dnia: 09-11-2010, godz. 14:00 »
Znalazłam coś ciekawego. Obecnie jestem w trakcie poznawania szczegółów i wygląda to bardzo ciekawie. Jestem już prawie zdecydowana, że pojadę. A mianowicie znalazłam płatne praktyki w Indonezji :) Oczywiście z zakwaterowaniem i w ogóle... Jak uda mi się pojechać to będzie wspaniale :)

Offline woti

  • rybak, ale nie tylko
  • Administrator
  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • A ja na to: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niech po mnie zostanie coś oprócz debetu.
    • absolwentar
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #5 dnia: 09-11-2010, godz. 14:06 »
Indonezja kraj ciekawy, ciepły... Pamiętne przewroty Sukarno-Suharto. Nie jedzą wieprzowiny :)
Ale nie podałaś danych o swoich preferencjach zawodowych...
Absolwenci - łączcie się!

Offline Hania_Z

  • Redaktor
  • Aktywista
  • ****
  • Wiadomości: 72
  • A ja na to: 1
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #6 dnia: 10-11-2010, godz. 10:28 »
W wielu uczelniach są działy poświęcone praktykom zagranicznym. W ZUT można pojechać z programu Erasmus http://erasmus.zut.edu.pl/ - warto tam zajrzeć.

Offline woti

  • rybak, ale nie tylko
  • Administrator
  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • A ja na to: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niech po mnie zostanie coś oprócz debetu.
    • absolwentar
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #7 dnia: 10-11-2010, godz. 10:53 »
Jest też (był?) jakiś program SOKRATES... Nadal aktywny?
Absolwenci - łączcie się!

Offline Misiaczek1412

  • Przyjaciel
  • **
  • Wiadomości: 5
  • A ja na to: 0
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #8 dnia: 18-11-2010, godz. 13:44 »
Już poznałam wszystkie szczegóły i powiem Wam, że świetna rzecz :) Zdecydowałam się i niedługo wyruszam :) Polecam wszystkim :)

Offline woti

  • rybak, ale nie tylko
  • Administrator
  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • A ja na to: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niech po mnie zostanie coś oprócz debetu.
    • absolwentar
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #9 dnia: 18-11-2010, godz. 21:32 »
[...]powiem Wam, że świetna rzecz :) Zdecydowałam się i niedługo wyruszam[...]
A mogłabyś coś bliżej nam obświecić (tak się teraz mówi, zamiast wyjaśnić ;) ).
Absolwenci - łączcie się!

Offline Misiaczek1412

  • Przyjaciel
  • **
  • Wiadomości: 5
  • A ja na to: 0
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #10 dnia: 23-11-2010, godz. 16:46 »
Woti a co byś chciał wiedzieć :) ? Organizacje przymujace to indonezyjskie szkoly (firmy w przyszlosci) kazdego poziomu, prywatne oraz publiczne. Obowiazki i zadania sa zalezne od charakteru organizacji przyjmujacej . Praktyka odbywa sie w ustalonym z gory wymiarze godzin, ustalonej liczbie dni wolnych przyslugujacych w trakcie jej trwania oraz laczy sie z wyplata miesiecznego kieszonkowego, srednio od 2.000.000 IDR do 3.500.000 IDR . Oferta gwarantuje mieszkanie (takze wyzywienie lub inne np transport, wycieczki).

W chwili obecnej za wyjazd płaci się 950zl.
Co miesci sie w pobieranej oplacie:
-znalezienie indonezyjskiej organizacji przyjmujacej
-proces rekrutacyji oraz polaczenia (z ang. match) z organizacja przyjmujaca
-wsparcie w procesie wizowym
-poradnik dla wyjezdzajacych
-kontakt, wsparcie i konsultacje przed i w trakcie trwania praktyki
-ubezpieczenie

Offline woti

  • rybak, ale nie tylko
  • Administrator
  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • A ja na to: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niech po mnie zostanie coś oprócz debetu.
    • absolwentar
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #11 dnia: 24-11-2010, godz. 13:50 »
Ja już na pewno na praktykę nie pojadę (nie ten rocznik), ale tak sobie myślałem (i myślę), że znaleziona przez Ciebie oferta może zainteresować inne osoby poszukujące kontaktu z zawodem, którego uczą się na studiach (do pewnego stopnia uczelnie POWINNY przygotowywać kierunkowo do pracy, a najlepsze uczelnie na pewno tak pracują). To, co wyżej napisałaś, dużo wyjaśnia, ale brak tu jeszcze adresu i nazwy organizacji wysyłającej (jeśli nie jest z jakiegoś powodu poufne). Bo z treści Twojego postu nie wynika wprost, że jest to np. program SOKRATES...
A jeśli się obawiasz, że potraktujemy taką pełną info jako reklamę - TAKIE reklamy są tu POŻĄDANE :)
Absolwenci - łączcie się!

Offline Misiaczek1412

  • Przyjaciel
  • **
  • Wiadomości: 5
  • A ja na to: 0
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #12 dnia: 01-12-2010, godz. 14:26 »
Wszystko jest dokładnie opisane na ich stronce :) http://www.internship-indonesia.com/indexpl.php :) Zapraszam do zapoznania się z ofertą :)

Offline woti

  • rybak, ale nie tylko
  • Administrator
  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • A ja na to: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niech po mnie zostanie coś oprócz debetu.
    • absolwentar
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #13 dnia: 02-12-2010, godz. 13:24 »
O! to jest to :)
Kiedyś oglądałem w TV Business krótki reportaż i rozmowę z dziewczyną po "Koźmińskim", która odważyła się wyjechać na praktykę do Tajlandii. Była tam chyba nawet 2 lata, ale wróciła w końcu do Polski - jako dobrze opłacany manager jednej z firm tajlandzkich.
Poza tym swego czasu, a w zasadzie wieki temu, dobrym obyczajem osób chcących uchodzić za wykształcone - były podróże. Wyjechać w młodym wieku poza własny kraj, zatopić się w obcej kulturze - to dla osób inteligentnych na pewno ciekawe wyzwanie, a do tego wspaniałe doświadczenie. Znanym takim podróżnikiem był Piotr Wileki - późniejszy car Rosji. Pobyt na "zachodzie" pozwolił mu na rozpoczęcie wielkiej modernizacji kraju nieco zacofanego. Zresztą - obecny premier Rosji, bardziej znany jako niedawny prezydent - Mr Putin - jako oficer wywiadu spędził wiele lat w Niemczech. Czegoś na pewno się tam nauczył...
W średniowieczu młodzi rzemieślnicy, nim dopuszczono ich do egzaminów mistrzowskich, także byli zobowiązani do opuszczenia własnego miasteczka - dla zdobycia podpatrzenia, poznania innych metod pracy, technologii, organizacji. W Polsce takim sławnym był mistrz z Norymbergi, zwany u nas Witem Stwoszem. Po kilku latach opuścił Kraków i wrócił, o ile mi wiadomo, do rodzinnego miasta.
A w ogóle to najcenniejsi (dla mądrych szefów, oczywiście), są pracownicy, którzy "z niejednego pieca". Osobiście zalecam młodszym w swej rodzinie, aby na 2-5 lat opuszczali Polskę - ale potem wracali. Najlepiej z pieniędzmi, ale przede wszystkim z dobrym pomysłem na własny biznes lub po prostu z doświadczeniami zawodowymi. Nie zalecam natomiast pracy "na zmywaku" - no, może przez pierwsze 2-3 miesiące, nim znajdzie się zatrudnienie "docelowe". Wyjazd na stypendium do Indonezji itp. powinien pozwolić na ominiecie "zmywaka". Czyż nie?
Absolwenci - łączcie się!

Offline RychO

  • Administrator
  • Mistrz
  • ****
  • Wiadomości: 193
  • A ja na to: 1
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.rybacy.org.pl
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #14 dnia: 03-12-2010, godz. 12:57 »
Powiadają, że jak ktoś wytrzyma za granicą w jednym kraju 5 lat, to jest już się do Polski nie nadaje. Drażnią go: biurokracja, dziury w jezdniach, itp.Tak było z tymi, co powrócili z Wielkiej Brytanii (oczywiście nie ci ze zmywaka). Podobno niektórzy potrzebowali po powrocie wsparcia psychoterapeuty, ale i tak długo w Ojczyźnie nie wytrzymali. Tacy to mogą co najwyżej przyjechać do nas czasem na wakacje lub na święta.

Offline woti

  • rybak, ale nie tylko
  • Administrator
  • Ekspert
  • ****
  • Wiadomości: 657
  • A ja na to: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niech po mnie zostanie coś oprócz debetu.
    • absolwentar
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #15 dnia: 04-12-2010, godz. 09:07 »
Owszem. Słyszałem też opinie, że dziewczyny, które poznały brytyjskie szpitale, już nie chcą w Polsce rodzić, bo tu u nas bezduszność, brak PROFESJONALNEJ opieki itd. Cóż - skoro o tym wiemy, musimy próbować coś na to poradzić - np. rezygnując z prywatyzacji szpitali (?!), dalej popierać polityków, którzy żądają z naszych podatków dopłat do swoich partii itd. Na poważnie zaś - zacząć zastanawiać się bardziej, kto nas reprezentuje w parlamencie i władzach lokalnych. I, oczywiście, samemu też, jeśli już coś robimy - robić lepiej, staranniej. Bo inaczej najlepsi opuszczą ten smętny (?!) kraj.
Absolwenci - łączcie się!

Offline vtecs

  • Sympatyk
  • *
  • Wiadomości: 2
  • A ja na to: 0
  • ABSOLWENTAR moim forum
Odp: Praktyki za granicą
« Odpowiedź #16 dnia: 12-12-2012, godz. 22:12 »
jeśli ktoś poznał Brytyjskie szpitale to wraca na kolanach do tej naszej bezduszności.Wiem co mówię mieszkałem tam 11 lat, przeżyłem ( cudem, nie dzięki lekarzom ) kilka mniejszych lub większych wypadków ( uraz kręgosłupa leczyli mi paracetamolem ).Wolę naszych bufonowatych lekarzy niż hinduskich rzeźników z podrobionym dyplomem i idiotycznym akcentem